To właśnie wtedy zaczęła się moja przygoda z rabarbarem. Niedoceniane warzywo(?!) o niesamowicie orzeźwiającym i kwaśnym smaku.
Mam totalnego bzika na punkcie miksowania, mieszania, łączenia i zestawianie różnych smaków. Nic tak nie zaspokaja moich zwariowanych upodobań, jak słodko-kwaśny mix! Dlatego też wraz z pojawieniem się cieplejszych dni, przychodzi również ochota na pyszny i lekki deser – rabarbar z kruszonką. Możecie zrobić kilka wersji tej potrawy. Tarta? Albo ciasto na kruchym spodzie? A może ciasto drożdżowe? Dzisiaj wybrałam wersję light, w sam raz na ciepły, majowy dzień.
Mmm, w całym mieszkaniu przez godzinę unosił się słodki, waniliowo-maślany zapach kruszonki. Gorąco polecam!
Dla każdego, kto chciałby by słodki smak zadominował, proponuję dodanie gałki śmietankowych lub waniliowych lodów. A bardziej pracowici z Was mogą skorzystać z tego przepisu na sos waniliowy.
Smacznego!
A drożdżaki się radują ;)
OdpowiedzUsuńPyszne przepisy i piękny blog!
Pozdrawiam,
bs
oj tam oj tam :) Mam już książki, drożdżaki strzeżcie się!!!
OdpowiedzUsuń