sobota, 15 maja 2010

~ Słodko-kwaśny smak dzieciństwa ~

Jak byłam mała prawie każde wakacje spędzałam z dziadkami na działce. Do tej pory nostalgicznie wspominam orzeźwiające powietrze poranków, mieniącą się na liściach rosę, pohukiwania sowy w pobliskim lesie. Ale również przypominają mi się herbatki u pana pszczelarza z przepysznymi miodami o dowolnym smaku. Intensywny zapach świeżych ziół dosypywanych do gorącej zupy. Słodycz poziomek i malin zerwanych prosto z krzaka.



To właśnie wtedy zaczęła się moja przygoda z rabarbarem. Niedoceniane warzywo(?!) o niesamowicie orzeźwiającym i kwaśnym smaku.



Mam totalnego bzika na punkcie miksowania, mieszania, łączenia i zestawianie różnych smaków. Nic tak nie zaspokaja moich zwariowanych upodobań, jak słodko-kwaśny mix! Dlatego też wraz z pojawieniem się cieplejszych dni, przychodzi również ochota na pyszny i lekki deser – rabarbar z kruszonką. Możecie zrobić kilka wersji tej potrawy. Tarta? Albo ciasto na kruchym spodzie? A może ciasto drożdżowe? Dzisiaj wybrałam wersję light, w sam raz na ciepły, majowy dzień.



Mmm, w całym mieszkaniu przez godzinę unosił się słodki, waniliowo-maślany zapach kruszonki. Gorąco polecam!



Dla każdego, kto chciałby by słodki smak zadominował, proponuję dodanie gałki śmietankowych lub waniliowych lodów. A bardziej pracowici z Was mogą skorzystać z tego przepisu na sos waniliowy.



Smacznego!

2 komentarze:

  1. A drożdżaki się radują ;)
    Pyszne przepisy i piękny blog!
    Pozdrawiam,
    bs

    OdpowiedzUsuń
  2. oj tam oj tam :) Mam już książki, drożdżaki strzeżcie się!!!

    OdpowiedzUsuń