Do robienia wypieków zawsze podchodzę z dystansem. Lata prób stworzenia czegoś z mąki, jaj, mleka oraz (o zgrozo!) drożdży, udowodniły mi, że im mniej piekę tym lepiej. Jednak w dzisiejszych czasach naprawdę trzeba mocno się postarać, żeby coś zepsuć, bo nawet mając dwie lewe ręce można przygotować ciasto o tak dziwnej nazwie i strukturze jak „kopiec kreta”.
Tak czy inaczej, mimo tego że preferuję potrawy wytrawne od słodkich, widząc wciąż rosnącą popularność wszelkiego rodzaju muffinów i babeczek zarzuciłam postanowienie „w tym miesiącu już nie kupię nic więcej na allegro” i zamówiłam kilka „zabawek” (sama nie wiem czy w cudzysłów powinnam wziąć kilka czy zabawek :P, tak wiem jestem uzależniona) No a kiedy już przyszły… to od tamtego czasu na mieście słuch o mnie zaginął…
Wszyscy dekorują tzw. cupcake’i różnego rodzaju polewami, wzorami, literami, kolorami i przyznam szczerze, że to jest wciągająco-uzależniające, bo naprawdę efekt końcowy może zwalić niektórych z krzesła. Oczywiście mi się to jeszcze nie udało, ale może kiedyś ten dzień nastąpi. Jednak zanim osiągnę mistrzostwo w dekorowaniu, postanowiłam pokombinować trochę przy wypełnianiu. I właśnie taką zabawę polecam wszystkim początkującym.
Dlaczego? Ponieważ nigdy Wam się to nie znudzi. Możecie wkładać do środka swoje ulubione cukierki, orzechy, wafelki, dżemy, budynie… dzięki temu wszystkie babeczki są niepowtarzalne, każda z nich ma swój indywidualny charakter. Nie musicie też martwić się wyglądem, przecież i tak nikt go nie zobaczy, może jedynie poczuć ten unikalny smak…
A oto moje propozycje:
Jogurtowe muffiny nadziewane dżemem jagodowym domowej roboty
Jogurtowe muffiny z lindorami o smaku praliny i ciemnej czekolady
Jogurtowe muffiny ze snickersem
Czekoladowe muffiny z raffaello
Czekoladowe muffiny z lindorami z białej czekolady
Czekoladowe muffiny ze snickersem
Jak widzicie możecie użyć każdego rodzaju słodkości, jaką tylko wyobrazi sobie Wasz wewnętrzny łakomczuch!
Wykonanie proste, bo z gotowego proszku. Ja korzystałam z gotowca firmy Dr.Oetker’a.
Jak zrobić?
- Kupcie gotową mieszankę do wypieku muf finów oraz pozostałe potrzebne składniki podane na opakowaniu.
- Przypomnijcie sobie jakie słodycze lubicie najbardziej.
- Wyróbcie ciasto.
czekoladowe...
jogurtowe...
- Do papilotek, które też są w opakowaniu powkładajcie ulubione cukierki.
- Zalejcie ciastem. Wstawcie do piekarnika, a potem dajcie się zaskoczyć tym co znajdziecie w środku.
Bon appetit!
[fot. Aleksander Byglewski, czyli braciszek mój kochany]
aaaaaaaaaaaaaaaa umieram!!! muszę się nauczyć robić takie muffinki!!! Maszko, a skoro masz już zestaw 'zabawek', to może spróbujesz muffinek na słono? ponoć też cuda można z nimi wyczyniać ;)
OdpowiedzUsuńi brawa dla Aleksandra za świetne zdjęcia!
no przepraszam, te z rafaello są tak kuszące...eh :P
OdpowiedzUsuń