Przeciążanie się w kuchni po kilkugodzinnym sprzątaniu to wyzwanie dla super bohaterów.
Jednak co zrobić, gdy
a) brakuje nam nadprzyrodzonych mocy,
b) wewnętrzny zmysł perfekcjonisty, nie pozwala na „odwalenie” roboty byle jak
i c) łakomstwo krzyczy „nie zjem byle czego!” ?
W takich sytuacjach proponuję przejrzeć zawartość lodówki i zamrażalnika, a na pewno coś się znajdzie.
Mnie z dzisiejszej opresji uratowała niedawno kupiona fasolka szparagowa i porcja zamrożonego mięsa mielonego z indyka.
[2 porcje]
- 300g fasolki szparagowej
- 200g mielone mięsa z indyka
- 2 młode cebulki
- 2 ząbki czosnku
- 2 pomidory
- koperek
- sól, pieprz, inne suszone zioła
- oliwa z oliwek
- łyżka ketchupu
- kilka kropel tabasco
Na oliwie z oliwek podsmażyłam cebulkę, do której dodałam czosnek, mięso mielone, pokrojone w kostkę pomidory (bez skóry i nasion) oraz ugotowaną fasolkę. Wszystko doprawiłam do smaku solą, pieprzem, łyżką ketchupu, tabasco i suszonym oregano.
Polecam posypywanie dań świeżymi ziołami. Nadają potrawom nie tylko piękny kolor, ale także apetyczny zapach!
Wyszło letnio, zdrowo, szybko i smacznie!
Tylko teraz zjadłoby się coś słodkiego…
Smacznego!
już i z tym sobie poradziłaś :) szkoda tylko, że trzeba czekać do jutra :(
OdpowiedzUsuńjutro już tuż tuż, jeszcze tylko kilka minut :)
OdpowiedzUsuńooo to co na deser? czyżby jakaś wariacja truskawkowa? :)
OdpowiedzUsuńzrobiłyście mi ochotę na fasolkę!